W czwartek, 2 sierpnia późnym popołudniem piłkarze Jagiellonii Białystok podejmą zespół Rio Ave w rewanżowym meczu II rundy kwalifikacji piłkarskiej Ligi Europy. Podopieczni trenera Ireneusza Mamrota będą bronić jednobramkowej zaliczki z pierwszego spotkania na gorącym portugalskim terenie.

 

 

Skromna zaliczka z pierwszego meczu to za mało?

 

 

Jagiellonia na początku nowego sezonu prezentuje się solidnie, czego dowodem było zwycięstwo u siebie z Rio Ave w pierwszym spotkaniu. Co prawda białostoczanie wykorzystali atut własnego boiska, a jednobramkowa przewaga nie gwarantuje niczego, to warto docenić waleczność i zaangażowanie zespołu wicemistrza Polski, który nowy sezon zaczyna praktycznie w tym samym składzie, w jakim kończył poprzednie rozgrywki. Stabilizacja i brak wyprzedaży najlepszych zawodników z pewnością daje przewagę białostoczanom, którzy – w odróżnieniu od swoich rywali, nie muszą budować drużyny od początku. To właśnie brak doświadczenia i pucharowego ogrania najbardziej rzucał się we znaki w pierwszym spotkaniu. Młodzi portugalscy piłkarze, tworzący trzon zespołu Rio Ave dopiero uczą się piłki na poważnym poziomie, a drużyna pozbawiona jest większych gwiazd. Nie powinno to jednak w najmniejszym stopniu uśpić czujności zawodników Jagiellonii, ponieważ zarówno szybkość, jak i umiejętności techniczne poszczególnych piłkarzy Rio Ave stoją na bardzo wysokim poziomie. Dodatkowo warto wziąć pod uwagę fakt, że polskim klubom przeciwko portugalskim (i ogólnie południowym) drużynom zawsze gra się bardzo ciężko. Szybki, techniczny i kombinacyjny futbol nigdy nie był mocną stroną polskich drużyn, a właśnie na tym bazują nasi rywale z Półwyspu Iberyjskiego. Nawet zwycięstwo w pierwszym meczu nie gwarantuje niczego, o czym nasze kluby wielokrotnie przekonywały się w różnego rodzaju europejskich rozgrywkach.

 

 

Jak zagra Jagiellonia w rewanżowym spotkaniu?

 

 

Jagiellonia w rewanżu musi zagrać mądrze, a postawę drużyny powinna charakteryzować duża dyscyplina taktyczna. Szybcy skrzydłowi będą bezcenni przy wyprowadzaniu groźnych kontrataków, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że to Portugalczycy, żądni odrobienia strat, będą prowadzić grę od pierwszych minut. Ważne, by piłkarze z Białegostoku nie dali się zepchnąć do zbyt głębokiej defensywy, gdyż taka taktyka nigdy nie przynosi naszym klubom pozytywnego rezultatu. Wszyscy wiodący bukmacherzy na czele z Zakłady Bukmacherskie LV Bet w tym meczu w roli faworyta stawiają gospodarzy, kursy na zwycięstwo Jagiellonii wahają się od 4,15 do 4,75.