Panuje stereotyp, ze kobiety są słabymi kierowcami – gubią się na drodze, mylą kierunki, gaśnie im samochód. Nawet same przyznają się do tego, że za kółkiem czują się mniej pewnie niż mężczyźni. Z kolei mężczyźni uważani są na lekkoduchów, którzy za kierownicą szukają okazji, aby się popisać. Jak jednak jest w rzeczywistości? Aby to określić należy wziąć pod uwagę statystyki. Komenda Główna Policji podała, że w 2012 roku zdecydowanie częściej wypadki były powodowane przez mężczyzn, bo aż w 75%. Może to potwierdzać stereotyp, że mężczyźni zachowują się za kierownicą brawurowo i dużo chętniej przekraczają prędkość. Jednak w pływ na taki, a nie inny wynik może też mieć fakt, iż kobiety jeżdżą znacznie rzadziej, a w takim razie kobiet kierowców przypada znacznie mniej na kierujących mężczyzn.

W 2015 roku w Polsce prawo jazdy posiadało 20 milionów osób, wśród których 44% stanowiły kobiety. Liczba ta rośnie z roku na roku. Z badań przeprowadzonych w Europie wynika, że kobiety powodują zaledwie ¼ wszystkich wypadków, w mniejszym stopniu łamią też przepisy drogowe.

Z przeprowadzanych badań ankietowych wynika, ze mężczyźni lepiej dają sobie radę z parkowaniem i techniczną obsługą pojazdu niż kobiety. Panie uważane są za kierowców odpowiedzialnych, ostrożnych i spokojnych. Słabo jednak radzą sobie w stresowych sytuacjach na drodze, nie mają też orientacji w kwestiach technicznych samochodu. Posiadają też większą podzielność uwagi, co przydaje się w trasie. Umiejętność szybkiego kojarzenia faktów i wykonywania paru rzeczy w jednym momencie to duża zaleta.

Warto wspomnieć o tym, że kobiety rzadziej niż mężczyźni stosują gwałtowne hamowanie z powodu za wysokiej prędkości.

Okazuje się, ze stereotypy są krzywdzące. Ciężko jest określić czy płeć determinuje to czy ktoś jest lepszym czy gorszym kierowcą. Obydwie płcie posiadają odmienne cechy, które świetnie sprawdzają się podczas prowadzenia samochodu. Wydaje się, że ustalenie tego przestaje być takie istotne.